Konferencja “bezpieczeństwo na szlakach historii”

Sebastian “Buka” Witkowski, którego poszukiwaczom śladów historii przedstawiać nie trzeba; Przemysław Kurowiak – prezes Stowarzyszenia Poszukiwaczy Śladów Historii “Denar” z Kalisza oraz Robert Maziarz z Muzeum Kołobrzeskiego “Patria Colbergiensis” uczestniczyli w konferencji poświęconej szeroko zakrojonej tematyce poszukiwań. Zadanie współfinansowane było ze środków Gminy Miasto Kołobrzeg.

Gospodarzami programu byli: Sebastian Witkowski – specjalista ds. umundurowania Wojska Polskiego, poszukiwacz i prowadzący program w jednej z ogólnopolskich telewizji, Przemysław Kurowiak – prezes stowarzyszenia „Denar” a także Robert Maziarz –  przedstawiciel kołobrzeskiego muzeum, również poszukiwacz i pasjonat historii. Spotkanie rozpoczęło się dyskusją na temat znalezionych podczas porannej eksploracji niewybuchów na kołobrzeskiej plaży, co idealnie wpasowało się w tematykę dyskusji i ożywiło ją już na samym wstępie. Gospodarze konferencji chętnie dzielili się swoimi doświadczeniami i wiedzą:

  • Wiele ludzi mówi, że jak coś leży w ziemi tyle lat, to już jest mniej bezpieczne. Otóż nie, właśnie nie, stają się coraz bardziej niebezpieczne. Tą działką zajmuje się coraz więcej młodych ludzi, którzy nie mają przeszkolenia wojskowego, nigdy nie byli w wojsku, nie odbywali tej zasadniczej służby wojskowej, swoje doświadczenia czerpią z filmików, które między innymi my nakręcamy. Znajdują coś, z czego kolokwialnie mówiąc, nie robimy sobie jaj. Staramy się pokazywać od strony technicznej jak to robić, by nie stało się nikomu nic złego. Najlepiej nie znajdować takich rzeczy, ale wychodzą. Kołobrzeg jest takim przykładem, gdzie morze wyrzuca tego dużo.

Przemysław Kurowiak zwrócił uwagę na to, że podczas swoich poszukiwań starają się na przykład nie podawać miejsca, gdzie poszukują i skierował słowa do młodych poszukiwaczy:

  • Mamy taki przykład: wyławiamy na Prośnie, mamy nurka, wychodzą tam niebezpieczne przedmioty. Następnego dnia zjawia się młody człowiek z magnesem neodymowym i wyciąga granat moździerzowy 82 mm niemiecki, zostawia to na brzegu razem z magnesem i ucieka, prawdopodobnie w panice, bo nie wiedział co z tym zrobić, a i przypuszczalnie nie miał też stosownych pozwoleń.

Nie zabrakło również zabawnych sytuacji oraz opowieści z poszukiwań. Jak na przykład opowieść, kiedy zgłoszone zostało znalezienie broni.

  • A skąd wiesz, że to była broń…? – pyta Sebastian Witkowski
  • No… książki czytam – odpowiada Robert Maziarz
  • I błąd. Po co…?  – zamyka dyskusję Sebastian.

W jakim kontekście padła taka konkluzja? Zapraszamy do obejrzenia materiału. Nie będziemy do końca zdradzać, dlaczego Sebastian, w swoim stylu – dobrze znanym widzom programu – tak podsumował temat o znalezionej broni.

Niemniej to właśnie Sebastian Witkowski szczegółowo określił przepisy dotyczące broni i co zrobić w przypadku ewentualnego jej znalezienia, co w Kołobrzegu nie jest czymś niemożliwym. Wskazał również różnice dotyczące tzw. broni białej.

W konferencji ponadto wzięli udział przedstawiciele stowarzyszeń zajmujących się poszukiwaniem śladów historii, w tym „Neptun – Pasja, Przygoda, Eksploracja”, Stowarzyszenie Poszukiwaczy Śladów Historii „Denar’ z Kalisza. Uczestnicy zapoznali się z zagadnieniami, które poruszały istotne kwestie, jak np. co jest zabytkiem w myśl ustawy, co należy zrobić ze znaleziskiem, kiedy należy mieć pozwolenia na poszukiwania, co zrobić w przypadku znalezienia rzeczy niebezpiecznej, co jest destruktem broni, a co samą bronią, a także: jak ustawa określa pojęcie słowa zabytek.

Obecni podczas konferencji uczestnicy zadawali wiele pytań, dotyczących głównie kwestii prawnych i samych pozwoleń. Słuchaczy interesowały kwestie legalizacji poszukiwań oraz konsekwencji, jakie niesie za sobą poszukiwanie bez odpowiedniego zezwolenia. Wśród omawianych kwestii poruszono również sprawę przypadkowego znalezienia rzeczy, mogącej stanowić znamiona zabytku i dowiedzieli się, jak postępować z takim znaleziskiem.

  • Wszystkie znalezione rzeczy należą do państwa – stwierdził Przemek Kurowiak.
  •  … do państwa polskiego, nie do państwa – skierował do publiczności tę podpowiedź Sebastian.

Była to pierwsza, ale nie ostatnia taka konferencja. Z przyjemnością przedstawiamy zapis filmowy tego wydarzenia i zapraszamy do dyskusji – być może na wiele pytań organizatorzy odpowiedzą podczas podobnego spotkania, które planuje się zorganizować w przyszłym roku.