Młyn w Brojcach

A oto związana z nim legenda:

Dawno temu i daleko stąd w pewnej wiosce mieszkał młynarz, co miał diabła za skórą. Jednak dnia pewnego pojawił się tam nowy klecha, na diabły szczególnie cięty, który błyskiem czorta przegonił zza młynarskiej skóry. I wszystko byłoby dobrze, wszyscy żyliby szczęśliwie, gdyby nie wojenna zawierucha, co wiochę zniszczyła i wielu wieśniaków po świecie pogoniła. Tedy i młynarz, któremu młyn żołnierze zaciężni dla swej rozrywki spalili, musiał pójść hen w świat szeroki za chlebem. Doszedł aż do Mołstowej, a roboty nijakiej nie znalazł, bo czasy podłe natenczas były… A jeszcze mu w tej tułaczce diabeł znów zalazł za skórę. I kusił, i kusił… Aż wykusił!

Stojąc nad piękną Mołstową wymarzył sobie młynarz młyn wielki jak rycerskie zamczysko. Tedy rzecze do diabła za skórą kuszącego:

Duszę będziesz mą mógł wziąć. Lecz trzy spełń życzenia me„.

Ano spełnię je chyżo” – odrzekł Brojcuta (tak bowiem zwali diabła onego).

Pierwsze życzenie: byś mi przez noc postawił młyn wielgaśny jak zamek„.

Brojcuta nisko się skłonił i od razu zabrał się do roboty. A nim kur zapiał w niedalekim Kiełpinie – już stał nad Mołstową młyn solidny niczym zamczysko w Świdwinie.

Cóż po młynie, gdy brak koło niego wioski? Noc ci daję byś mi tu wioseczkę ładną pobudował!

Zwijało się diablisko jak w ukropie, ale przed świtem zdążyło niczego sobie wioseczkę postawić – nawet i z tablicą na wjeździe: na swą cześć Brojcami ją zwąc. Pokręcił młynarz głową:

Cóż mi po wiosce bez wieśniaków. Tedy trzecie życzenie jest takie byś mi do niej ściągnął wszystkich co w mej dawnej wsi mieszkali„.

Ha! To proste zadanie!” – zaśmiał się Brojcuta.

I jeno pstryknął palcami, a zjawili się na placu przed nie poświęconym kościołem wszyscy ci, co po szerokim świecie byli rozsiani. Jednakże nie wyczuło czarcisko podstępu, gdyż wraz z nimi i klecha się zjawił, co każdego diabła skutecznie przeganiał. Gnał on Brojcutę aż po rogatki Gryfic. I pewnie by go w końcu do piekła samego zagnał, lecz tam wzięła druha miotłostopem mknąca na sabat na Głowaczu czarownica. A po duszę młynarza już się strachliwe diablisko nie zjawiło.

Zostawiono tablicę z napisem „Brojce”, by się czasem nie omyliło…

Tekst i zdjęcie: Jaro Reski 

kpdreskiego.blogspot, zobacz FB: tutaj

Kraina Poplątanych Dróg, zobacz FB: tutaj

prawa autorskie zastrzeżone