„Oddałeś już cumy na ląd”. W Basenie im. Ligi Morskiej i Rzecznej uczczono pamięć zmarłego Antoniego Szarmacha (fotoreportaż, wideo)

Wszyscy, którym bliski był Antoni Szarmach, spotkali się wczoraj przy pomniku Basenu Solnego im. Ligi Morskiej i Rzecznej. „Umówił nas na to spotkanie Antoni” – powiedział Kazimierz Ratajczyk, wieloletni przyjaciel zmarłego.

Choć nie było to łatwe, K. Ratajczyk powiedział kilka słów:

  • W minioną środę, w dniu swoich urodzin, Antoni wszedł na pokład tratwy Jan Paweł II, która płynie z Krakowa do Gdańska. Chciał przepłynąć odcinek z Włocławka do Bydgoszczy. Wszedł na tę tratwę we Włocławku, w marinie żeglarzy. Królowa rzek Wisła okazało się, że będzie jego ostatnią rzeką na ziemi. Zasłabł. Mimo natychmiastowej pomocy kolegów żeglarzy, którzy z nim byli: Marka, Wojtka, Kazimierza, Waldemara – legendarnego żeglarza z Sandomierza, pomocy udzielali mu także policjanci z Włocławka, ratownicy medyczni i lekarze, nie udało się. Zmarł.

Kazimierz wspominał, że Antoni swoje urodziny planował zawsze w sposób niekonwencjonalny. Zebrani usłyszeli wspomnienie 65. urodzin, które zaplanował na rzece Parsęcie koło mostu w Ząbrowie. Przyjechał tam rowerem, przesiadł się na kajak, którym dopłynął do mostu w Ząbrowie, a tam czekał tort urodzinowy przywieziony przez bliskich mu ludzi: Teresę Witkowską i Roberta Lepę. Te ostatnie urodziny zaplanował na królowej polskich rzek.

  • Tratwa płynie dalej. Dzisiaj rano żeglarze rzucili cumy w Nieszawie. Płyną do Torunia. Dzisiaj o poranku dowódca wyprawy, komandor Straży Granicznej Marek Padjas wydał komendę: banderę opuść. Została wybita według ceremoniału morskiego złamana szklanka. Ale Antoni płynie z nimi dalej, ponieważ żeglarze mają na pokładzie tratwy jego czapkę, bardzo charakterystyczną, z której go zapamiętaliśmy.

Kiedy odchodzi ktoś ważny dla morza, miasta portowego, zazwyczaj wykonuje się pieśń pt. „Fiddler’s Green” . Kazimierz Ratajczyk przytoczył fragment tekstu pieśni o krainie, do której zmierzają wszyscy żeglarze:

  • Ty Antoni wziąłeś swój sztormiak i sweter, oddałeś cumy na ląd. Ostatni raz spójrz na Kołobrzeg i port. Pozdrów naszych kolegów, którzy już tam są, którzy odeszli na wieczną wachtę. Pozdrów Henryka Kuryja, Bronisława Szmidta, Janusza Kirszaka, Andrzeja Desko, Ryszarda Grabkowskiego, Ryszarda Chomeja, Zbigniewa Drużbę, Zbigniewa Butowskiego… Powiedz im, że dnia pewnego spotkamy się wszyscy tam w Fiddler’s Green…

Po tych słowach padła komenda dla pocztu banderowego: banderę opuść. Podczas opuszczania zabrzmiał sygnał portowy. Kilka taktów melodii, która zawsze towarzyszy żeglarzom i marynarzom, którzy umierają na morzu, zagrał Leszek „Miodzio” Żukrowski.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w środę, 24 czerwca na cmentarzu komunalnym w Kołobrzegu. Urna z prochami zostanie wystawiona od godziny 12.10 do 13. O godzinie 13.00 nastąpi wyprowadzenie. W ratuszu, przy punkcie informacji turystycznej, jest wyłożona księga kondolencyjna. Można się do niej wpisywać w sobotę i niedzielę w godz. 12:00 – 15:00, w poniedziałek i wtorek od 8:00 do 16:00.

Zobacz wideo z symbolicznego opuszczenia bandery oraz fotogalerię:

Fot. Małgorzata Abramowicz: 

Dla tych, którzy nie znają obyczajów i zwyczajów żeglarskich, przypominamy pieśń „Fiddler’s Green” w wykonaniu Romana Roczenia: