Ile samorządy wydają na lokalne media? Nasz coroczny raport

Od kilku lat politycy lokalni, a także i my jako portal, sprawdzają, ile samorządy w powiecie kołobrzeskim wydają na media lokalne. W tym roku rozszerzyliśmy pytanie o obowiązki, jakie mają lokalne media wobec swoich zleceniodawców. Wyniki tegorocznych zapytań przedstawiamy w obszernym raporcie.

Część I: Gmina Miejska Kołobrzeg

W tym roku Urząd Miasta nie podpisał umów z lokalnymi mediami. Podpisały je za to spółki miejskie.

Miejski Zakład Zieleni, Dróg i Ochrony Środowiska realizuje miesięcznie następujące umowy:
z Telewizją Kablową Kołobrzeg za kwotę 1200 zł,
z portalem także.pl: 960 zł
z portalem e-kg.pl: 800 zł
i z portalem miastokolobrzeg.pl: 800 zł

Kołobrzeskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego ponosi następujące koszty miesięcznie:
także.pl:  984 zł
miastokolobrzeg.pl: 738 zł
e-kg.pl: 350 zł

Miejskie Wodociągi i Kanalizacja ma następujące zobowiązania miesięczne wobec mediów:
Telewizja Kablowa Kołobrzeg: 350 zł
także.pl: 350 zł
wydawnictwo Amberpress: 350 zł

Miejska Energetyka Cieplna, choć monopolista na rynku, nie szczędzi środków na reklamę swojego przedsiębiorstwa. Co miesiąc dla spółki MultiConception, wydawcy m.in.portalu także.pl wypłaca aż 1000 złotych.

Drugim i ostatnim w tym roku środkiem przekazu, z którym zawarł umowę MEC, jest portal e-kg, o zdecydowanie większym zasięgu niż takze.pl razem ze swoim miesięcznikiem. Za realizację umowy portal jednak otrzymuje 400 zł miesięcznie. Dlaczego taka różnica?

Bo e-kg to tylko portal, a tu jest i portal, i gazeta – wyjaśnia Andrzej Olichwiruk, prezes MEC. – Mamy tam swoje ogłoszenia, reklamy, jest nasze logo. Ze współpracy jesteśmy zadowoleni.

Nie dowiedzieliśmy się jednak, co konkretnie MEC jako monopolista reklamuje właściwie na łamach gazety i portalu. Mimo to, kwota miesięczna w wysokości 1000 złotych, co daje rocznie 12 tysięcy, jest wydawana. Można wysnuć wniosek, że praktycznie bez żadnej analizy marketingowej. Tak odgórnie „nakazano”…?

Kolejna spółka miejska to Komunikacja Miejska. Tu są zawarte umowy z następującymi mediami:

portal miastokolobrzeg.pl – miesięcznie otrzymuje 200 złotych

e-kg.pl: również miesięcznie 200 zł,

TKK: 100 złotych.

Miesięcznie łącznie daje to kwotę kosztów w wysokości 500 złotych. Można zatem wysnuć wniosek, że jedna z większych spółek miejskich jest w stanie rozsądnie zadysponować środkami na korzystne dla spółki umowy z mediami.

Podsumowanie umów na razie tylko ze spółkami miejskimi daje nam czytelny obraz: wśród spółek miejskich numerem jeden okazuje się zatem portal także.pl i miesięcznik „Także”. Miesięcznie od spółek otrzymuje kwotę 3294 zł, z czego najwięcej od MEC. Dlaczego spółki miejskie tak hojnie reklamują się w tym właśnie medium? Tak naprawdę nikt nie umiał odpowiedzieć konkretnie. Ogólnie mało który rozmówca umiał przyznać, jakie ostatnio ogłoszenia zamieszczane były na tym portalu. Mało który rozmówca umiał też dokładnie uściślić, jakie aktualnie produkty reklamuje tym bardziej, że mamy przecież pandemię koronawirusa i wiele instytucji wykonuje swoje zadania w okrojonym zakresie. Trudno było przypomnieć sobie również jakikolwiek artykuł, jakiś problem społeczny, który był poruszany lub mógł być poruszony na łamach gazety Także, czy też na portalu także.pl. Zasięg i rzeczywisty odbiór na rynku tego medium nie był nigdzie sprawdzany (poniżej dalsza część tekstu).

 

Łatwo sprawdzić, że posty na portalu społecznościowym „Także” to w większości linki do artykułów wspierających prezydent miasta Annę Mieczkowską lub udostępniające posty prezydent miasta. Zaciekawieni nagłym pojawianiem się „gotowców” z Urzędu Marszałkowskiego zwróciliśmy się z taką samą prośbą o informację publiczną do Urzędu Marszałkowskiego. Odpowiedź przyszła bardzo prosta:

Województwo Zachodniopomorskie zawarło umowę z Gazetą Kołobrzeską na przeprowadzenie promocji Pomorza Zachodniego podczas 25. edycji Gali Sportu w wysokości 2.000 złotych. Cieszy docenienie tej Gali choćby w takiej kwocie, ale jak się okazuje, stać Urząd na więcej.

Zawarta bowiem została umowa terminowa, trwająca od 8 maja do 31 grudnia 2020 roku ze spółką Multi Conception na usługę, polegającą na przygotowywaniu materiałów z działań informacyjno – promocyjnych Urzędu Marszałkowskiego oraz ich publikacji w miesięczniku Także, na stronie www oraz na FB tego portalu. Za tę ośmiomiesięczną umowę spółka dostaje niebagatelną kwotę… 15 tysięcy brutto. Podzielone na miesiące od maja (8 miesięcy) daje to kwotę 1875 złotych brutto miesięcznie.

Nic, tylko zakładać gazetkę i portal, uśmiechać się do rządzących w mieście i województwie (na szczęście dla spółki są to władze z tej samej partii) i bawić się w wydawcę. Nic więc dziwnego, że na łamach wirtualnych i tradycyjnych widzimy tak często promocję prezydent miasta, członkinię Zarządu Województwa, marszałka województwa i jego działania, posła, senatora, a nawet ostatnio Rafała Trzaskowskiego – wszyscy przecież są z tej samej linii partyjnej. Tylko, że ta promocja jednej linii partyjnej odbywa się za publiczne środki.

Jak na deklarowaną ilość osób lubiących tę stronę reakcje, komentarze, popularność postów jest po prostu nikła. Tym bardziej dziwi fakt tak hojnego wspierania przez spółki miejskie i Urząd Wojewódzki tej właśnie gazety i portalu. Zasadniczo nikt nie broni być gazetą „pro” lub „anty” – to sprawa wydawcy, o ile propaganda nie odbywa się za pieniądze publiczne. Przecież środki publiczne to sprawa również tych osób, które obozu prezydenckiego nie wspierają i mają prawo nie godzić się na to, by za ich pieniądze była prowadzona kampania PR-owska czy to kandydata Trzaskowskiego, czy obozu rządzącego w mieście i w województwie.

  • Zawieranie umów z mediami przez miejskie spółki należy do zadań prezesów poszczególnych spółek – mówi Michał Kujaczyński, rzecznik prasowy prezydent miasta Anny Mieczkowskiej. – To prezesi decydują z kim zawrą taką umowę, na jaki zakres i za jakie wynagrodzenie. Oczywiście Prezydent Miasta oceniając działalność spółek w okresach sprawozdawczych zwróci uwagę na ten aspekt ich działalności – dodaje.

Tyle, że prezesi spółek miejskich są – logiczne – z zaplecza prezydent miasta. Sama prezydent doskonale już w zeszłym roku wiedziała, że wydatki na niektóre portale są wydawane w sposób budzący co najmniej zdziwienie. Poruszaliśmy ten problem przy okazji omawiania wydatków w zeszłym roku (zobacz na przykład: Medialne wydatki urzędów. Ponad pół miliona w ciągu dwóch lat. lub 22 tysiące z miasta dla jednego z portali. Kolejne pieniądze podatników płyną jak woda.)

Jak widać, pandemia koronawirusa niewiele zmieniła, jedynie Urząd Miasta umów nie podpisał. Jeśli jednak dojdzie do podwyżek cen za usługi, to jak prezesi spółek finansujących głównie ten portal i gazetę wyjaśnią to mieszkańcom? W zeszłym roku nawet radni zwracali uwagę na to, cóż może reklamować MEC: ciepłą wodę w kranie? Ogłoszenia jednorazowe w razie potrzeby byłyby rozsądniejszym wydatkiem lub umowy z korzyścią dla spółki – tak, jak to zrobiła Komunikacja Miejska. Jednym słowem: trudno uwierzyć, by spółki miejskie nie dostały odgórnego nakazu zamieszczania swoich reklam w tym medium, gdyż w innych instytucjach spółka wydająca portal także.pl i miesięcznik Także już się nie pojawia.

Na przykład Regionalne Centrum Kultury wybrało inne media do podpisania umów:

z Telewizją Kablową Kołobrzeg za miesięczną kwotę: 3.321 zł

z Radiem Kołobrzeg: za 800 zł również miesięcznie

z wydawnictwem Amberpress, które otrzymuje 2.644,50 zł również co miesiąc

oraz z portalem e-kg.pl, które również miesięcznie jak pozostałe otrzymuje 2000 zł

Co należy do obowiązków mediów? Treści umów są z każdym portalem inne.
Przedmiotem umowy z portalem e-kg jest świadczenie usługi reklamowej polegającej na umieszczeniu na stronie e-kg.pl działu poświęconego działalności Gminy Miasto Kołobrzeg. W dziale będzie mogło być umieszczonych maksymalnie 60 artykułów i 5 bannerów reklamowych miesięcznie. Ponadto e-kg.pl zobowiązuje się do produkcji czterech materiałów video miesięcznie z udziałem Prezydenta Miasta Kołobrzeg lub osoby wskazanej.

Telewizja Kablowa Kołobrzeg zobowiązała się do przygotowania i zaprezentowania na antenie TKK cyklu 15 minutowych audycji cztery razy w miesiącu oraz na antenie Radia Kołobrzeg cyklu 10-minutowych audycji cztery razy w miesiącu. Ponadto przyjęła zlecenie i zobowiązuje się do przygotowania i emisji na antenie TKK, informacji dotyczących wydarzeń miejskich: a) komunikaty reklamowe dotyczące planowanych wydarzeń oraz relacje z bieżących wydarzeń wskazanych przez RCK, b) zapowiedzi w audycji „Co-Gdzie-Kiedy”, c) promocja wystaw GSW i lokalnych twórców.

Wydawnictwo Amberpress – przedmiot umowy: a) zamieszczenie artykułów opisujących działalność RCK oraz zapowiedzi imprez, b) zamieszczanie recenzji imprez uzgodnionych pomiędzy stronami, c) publikacja zapowiedzi w kalendarzu imprez, d) zamieszczanie comiesięcznych ogłoszeń w zakresie promocji Gminy Miasto Kołobrzeg w formie nieograniczonej po wcześniejszym uzgodnieniu z przedstawicielem Zleceniodawcy, e) zamieszczanie relacji z wydarzeń promujących Gminę Miasto Kołobrzeg, w tym ze śniadań organizowanych przez Prezydent Miasta Kołobrzeg w celu promocji Gminy Miasto Kołobrzeg.

Mimo braku umowy z RCK, portal także.pl z miesięcznikiem Także jest „liderem” wśród lokalnych mediów, jeśli chodzi o podpisane umowy, a co za tym idzie: środki ze spółek miejskich i Urzędu Marszałkowskiego.

 

Jednak z tymi wydatkami wiąże się jednak kolejna, bardzo dziwna sprawa. Jak wspominaliśmy, radni cyklicznie również sprawdzają wydatki medialne. W ubiegłym roku media „prześwietlał” radny Jacek Woźniak, w tym roku zrobił to radny Krzysztof Plewko. W Biuletynie Informacji Publicznej radny Krzysztof Plewko zamieścił interpelację w sprawie „finansowania mediów przez RCK”. W swojej interpelacji zapytał: „Czy Regionalne Centrum Kultury w Kołobrzegu dofinansowuje kołobrzeskie lokalne media, a jeśli tak, to jakie i w jakiej kwocie” .

Wydawać by się mogło, że kwestia „dofinansowania” jest kwestią zrozumiałą dla każdego urzędnika. Nie w Kołobrzegu. Odpowiedź, podpisana przez prezydent miasta, umieszczona w BIP-ie w dniu 1 czerwca może wprawić co najmniej w zdumienie:

„odpowiadając na Pana interpelację (…) uprzejmie informuję, że RCK (…) nie dofinansowuje kołobrzeskich mediów” .

Jak to rozumieć? Czy Urząd skłamał, czy to tylko zwykła semantyka? Czy odpowiedź mająca na celu zbycie radnego…? Zrozumiałe, że „umowy z mediami” to nie to samo co „dofinansowanie”, jednak chyba nie jest trudno domyśleć się, o co chodziło radnemu. Jak się do tej odpowiedzi ustosunkuje radny, okaże się wkrótce.

Część II: Powiat

Gmina Kołobrzeg zawarła umowy z 4 mediami:

Głos Koszaliński miesięcznie otrzymuje 855 złotych brutto, w tym: 450 zł z tytułu tworzenia i zamieszczenia w „Regionach”  jednej kolumny tekstów i zdjęć dotyczących lokalnej społeczności gminy Kołobrzeg. 405 zł to koszt zakupu gazet, 250 egzemplarzy dziennika „Głos Koszaliński”, w którym wydawca zamieścił dodatek „Regiony”. Egzemplarze te są kolportowane wśród mieszkańców Gminy bezpłatnie.

Gazeta Kołobrzeska miesięcznie otrzymuje 920 zł netto. 500 zł netto otrzymuje z tytułu utworzenia i zamieszczenia w „GK” jednej kolumny tekstów i zdjęć dotyczących lokalnej społeczności Gminy Kołobrzeg, 420 netto z tytułu ceny za zakup gazet: 250 egzemplarzy GK, które również przeznaczone są do bezpłatnego kolportowania wśród mieszkańców gminy.

Portal e-kg.pl otrzymuje miesięcznie wynagrodzenie w wysokości 600 złotych. W zakres obowiązków wchodzi:
publikowanie informacji przekazywanych przez gminę na portalu w zakładce „Gmina Kołobrzeg” oraz na stronie głównej portalu, zamieszczenie na stronie głównej banera Gminy Kołobrzeg z odnośnikiem do strony źródłowej, zamieszczanie w zakładce „Gmina Kołobrzeg” komunikatów i ogłoszeń, publikacja na stronie głównej aktualnego kalendarza imprez i wydarzeń w Gminie, zamieszczanie na stronie głównej portalu banera reklamowego – okolicznościowego (np. życzeń świątecznych, reklamy, imprezy, itp) oraz realizacja materiału wideo (wywiadu, relacji, zapowiedzi, itp).

Dokładnie te same obowiązki wchodzą w zakres umowy z portalem miastokolobrzeg.pl – ostatnim z 4 mediów, z którymi podpisała Gmina umowy. Różnica: portal otrzymuje kwotę 1700 netto miesięcznie.

Gmina Rymań:
Gmina Rymań na rok 2020 podpisała dwie umowy z lokalnymi mediami tj.: Gazeta Kołobrzeska i portal miastokolobrzeg.pl. Współpraca dotyczy publikacji artykułów sponsorowanych oraz działań informacyjno – promocyjnych. W roku 2020 Gmina Rymań w związku z podpisanymi umowami poniesie koszt w wysokości 15.960,00 zł.
W ramach zawartej umowy:

Gazeta Kołobrzeska otrzymuje 615,00 zł miesięcznie,

portal miastokolobrzeg.pl 715,00 zł miesięcznie.

Gmina Ustronie Morskie:
koszty współpracy jednostek budżetowych Gminy Ustronie Morskie na rok 2020 z lokalnymi mediami kształtowały się następująco:
Gazeta Kołobrzeska: 3075,00 zł (do maja br.). Według umowy, która widnieje w BIP Urzędu Gminy, jest to ustalona kwota 500 złotych miesięcznie (plus VAT)
– kampanie promujące, kondolencje itp. Polska Press Grupa – 1189,04 zł

Gościno:

Urząd Miejski w Gościnie zawarł jedną umowę o współpracę z wydawnictwem Amberpress na okres jednego roku. Z tytułu tej umowy gmina przekazuje 1107 zł brutto miesięcznie.W zakres obowiązków wchodzi: regularne zamieszczanie przekazywanych informacji na portalu miastokolobrzeg.pl, zamieszczanie w zakładce gminy komunikatów i ogłoszeń, obsługa informacyjna gminy poprzez kontakt z wyznaczonym pracownikiem Urzędu i realizacja uzgodnionych materiałów, comiesięczna realizacja audycji z burmistrzem lub inną uzgodnioną osobą w temacie spraw Gościna i okolic.

Urząd Gminy Dygowo na 2020 r. nie zawarł żadnych stałych umów z żadnymi lokalnymi mediami. Nie prowadzono również wymiany barterowej. Zdarzają się jedynie sporadyczne zlecenia na zamieszczenie ogłoszeń związanych z ogłaszaniem informacji wymaganych prawem np. przetargi, Plan Zagospodarowania przestrzennego, które są zazwyczaj zamieszczane w Gazecie Kołobrzeskiej lub Głosie Koszalińskim.

Gmina Siemyśl:
Żadna z jednostek budżetowych Gminy Siemyśl nie poniosła żadnych kosztów finansowych w żadnej formie.

Jak widać, wydatki gminne różnią się od miejskich, co zrozumiałe. W porównaniu jednak z ubiegłym rokiem, umowy –  jeśli chodzi o miesięczne wydatki na media – są znacznie niższe.

Podsumowanie:

Z całym szacunkiem dla kolegów z redakcji Także, bo nie o nich tu chodzi. Po raz drugi w naszym corocznym raporcie wypłynęła spółka Multi Conception. Fakt sięgania po środki publiczne w takim zakresie może spotkać się z niezadowoleniem. To są środki z podatków, miasto i województwo to nie jest prywatny folwark Platformy Obywatelskiej, choć może partia by tego bardzo chciała. W zeszłym roku o miejskie środki była za duża awantura, to sięgnięto po środki wojewódzkie – tak to w tym roku wygląda. W „województwie” przecież ciągnie się ta sama linia partyjna, poszło jak widać bez trudu. To nie tak powinno działać. Tytuł prasowy zobowiązuje. Gazeta, portal prasowy czy jakikolwiek informacyjny ma przede wszystkim główne zadanie: przekaz informacji. Prawo prasowe zobowiązuje nas wszystkich do realizacji zadań z niego wynikających. Ogłoszenia, komunikaty sponsorowane, powinny być dodatkiem do treści, a nie na odwrót. Czy możemy potem się dziwić, iż krążą opinie o tym, że „dziennikarze są opłacani” ? Praca i działalność jednej jednostki może rzutować na pozostałe. Do tego dochodzi wydatkowanie środków publicznych, które są naszą wspólną częścią, a nie prywatnym skarbem spółek miejskich czy Urzędu Marszałkowskiego. Zwłaszcza takie środki powinny być wydatkowane rozsądnie, po przeprowadzeniu odpowiednich badań rynkowych, sprawdzeniu zasięgu, odbioru społecznego – tak, by ich wydatkowanie było przynajmniej porządnie uzasadnione. Póki co, trudno doszukać się zasadności wydatków w niektórych przypadkach. Wspieranie polityków pochodzących „przypadkiem” z  jednej partii za publiczne środki jest powszechnie nieakceptowalne i albo politycy zaczną szanować publiczne środki, albo wkurzone społeczeństwo przypomni sobie o tych wydatkach przy najbliższych podwyżkach. Lub, co gorsza: wyborach.