Kołobrzeg z rodzinnych fotografii: pochód pierwszomajowy we wczesnych latach 70.

1 maja w epoce PRL było wyczekiwanym świętem. Przez dzieci – bo wreszcie w wielu punktach można było kupić lody i popatrzeć na pochód. Przez dorosłych – bo w przeddzień święta można było zobaczyć i kupić rarytasy w sklepach. A kiełbasa, cytryny czy papier toaletowy do rarytasów się wówczas zaliczały.

Pochody pierwszomajowe musiały mieć trybunę. Jak podaje Jerzy Patan w publikacji „Kołobrzeg – Sto lat w fotografii”, jedna z pierwszych trybun w powojennym Kołobrzegu znajdowała się przed ratuszem, w miejscu, gdzie stał przed wojną pomnik Wilhelma III.

W latach późniejszych trybuny miały miejsce przy ulicy Cyrankiewicza (obecna Łopuskiego) oraz Lenina (obecna Armii Krajowej).

Na rodzinnych fotografiach z naszych zbiorów widzimy pochód pierwszomajowy.  Uczestnicy stoją na ulicy Granicznej (w tle budynek, w którym obecnie wiele partii ma swoje siedziby) – warto zwrócić uwagę, że ulica była wybrukowana kostką. Uczestnicy przechodzą pod Urząd Miasta.  Zwróćcie Państwo uwagę na budynek obecnego UM – tu widać jeszcze zniszczenia elewacji, ale też i ulicę, w połowie wybrukowaną, w połowie wyasfaltowaną. Uczestnicy przechodzą następnie inną ulicę, która jeszcze przez nas nie została zidentyfikowana. Na ostatnim zdjęciu widzimy ówczesne władze kołobrzeskiej Spółdzielni Usług Rzemieślniczych „Dźwignia” z dyrektorem Edwardem Święciaszkiem.

Niestety, nie jest znana data tego pochodu, ale z dostępnej nam wiedzy możemy założyć, że były to wczesne lata siedemdziesiąte.