„Widmo katastrofy zagląda do okien” – samorządowcy wskazują na problemy z pakietem antykryzysowym

Dziś samorządowcy z regionu spotkali się w krótkiej konferencji online. Tematem spotkania był pakiet antykryzysowy – uczestnicy wskazali błędy w proponowanej ustawie. 

Rząd uniemożliwia dużą część założeń, które przyjął Zarząd Województwa Zachodniopomorskiego w celu wsparcia przedsiębiorców w dobie kryzysu spowodowanego epidemią. Przedstawiciele zachodniopomorskich samorządów przedstawili aktualną sytuację w zakresie działań możliwych do podjęcia i konieczności lepszej współpracy z rządem.

  • Pozdrawiam ze słonecznego, ale bardzo smutnego Kołobrzegu – mówiła Anna Mieczkowska, prezydent miasta Kołobrzeg. –  Jako samorządowcy jesteśmy najbliżej mieszkańców, którzy boją się o swój byt i swoje miejsca pracy. W chwili obecnej zamknięte są hotele, restauracje, puby, widmo katastrofy zagląda wszystkim do okien. Każdego dnia wpływają wnioski o odroczenie podatków, najmu, lokali, mamy już ponad 30 wniosków o odroczenie podatków. Rozpatrujemy każdy wniosek, ale obawiam się, że jest to o wiele za mało. Trudno sobie wyobrazić, jak budżet miasta będzie wyglądał. Sprawdzamy, ile będziemy musieli dołożyć do oświaty, pomocy społecznej, ale i pewnie do spółek miejskich. W całym projekcie ustawy brakuje jednego punktu: my musimy postępować odpowiedzialnie, ale bez pakietu rekompensat, z którym rząd powinien wyjść do samorządów, może dojść do sytuacji, że budżety samorządów będą miały turbulencje. Samorządowcom grozi krach, a nie wyobrażam sobie, byśmy oszczędzali na oświacie czy pomocy społecznej.

Piotr Jedliński, prezydent Koszalina, przyłączył się również do wypowiedzi prezydent:

  • W projekcie ustawy nie ma słowa o samorządach. Jako samorządowcy zrobiliśmy co było można, a przecież nie jest winą przedsiębiorcy, że ma zamknięty interes. Pomoc powinna przyjść tu i teraz – zaznaczył.

Na ustawę z perspektywy powiatu zwrócił uwagę starosta kołobrzeski Tomasz Tamborski:

  • Kwestia użytkowania wieczystego, jesteśmy poborcą tych opłat. Ustawodawca proponuje przesunięcie opłat na dzień 30 czerwca. Jeśli przedsiębiorcy nie mają środków teraz, to 30 czerwca również nie będą mieli, wiec apeluję o przesuniecie terminu do 30 września. Kolejna kwestia dotyczy wypłat dla przedsiębiorców: czy ja mam ratować miejsca pracy czy mam ratować ZUS? Środki, którymi na dziś dysponuje powiat pochodzą z funduszu pracy – jeśli możemy przeznaczyć środki na pomoc, to tylko z tego funduszu, ale trzydzieści procent środków mamy już zaangażowanych, jest koniec pierwszego kwartału. Jeśli nie dostaniemy pomocy, w ciągu tygodnia zostaną one spożytkowane.

Starosta ponadto zwrócił uwagę, że przez proponowane w tej formie odpisy od PIT mogą spowodować problemy związane z utrzymaniem pieczy zastępczej: domy dziecka, rodziny zastępcze, tych środków zdaniem starosty również może zabraknąć.

Marszałek Województwa Olgierd Geblewicz zwrócił uwagę, że środki z innych działań zostały przesunięte po to, by chronić miejsca pracy.

  • Kierowaliśmy się tym, co ogłosiła Komisja Europejska, która zapewniła, że będzie elastyczna i zakontraktowane pieniądze będzie można przeznaczyć na walkę z epidemią, ale będzie to wymagało rozwiązań krajowych. Nie będziemy w stanie stworzyć odrębnego działania, będziemy musieli się włączyć w tarczę antykryzysową – tym samym nasze plany zdają się być przekreślone. Wybór mamy prosty: albo wpisać się w działania, które przyjął rząd, ale do których mamy dużo zastrzeżeń. Dla mnie ważne jest to, aby pieniądze trafiły do gospodarki jak najszybciej. Nie będę spierał się z rządem, ale mam prawo zgłaszać zastrzeżenia. Pierwsze dotyczy ZUS-u. Niech środki, które wrzuciliśmy do wspólnego worka, będą autentycznym wsparciem, a nie próbą wessania środków do instytucji państwowych, jaką jest np. ZUS.

Marszałek zwrócił uwagę, że zgromadzone zostały środki niemal z każdej kieszeni samorządowej i chce wiedzieć, jaka będzie zasada ich dystrybucji:

  • Żeby nie było kto pierwszy ten lepszy tylko ten, który bardziej potrzebuje.  Wszyscy samorządowcy chcą spieszyć na pomoc przedsiębiorcom. Dajemy wszystkie nasze oszczędności, jakie mamy. Stawiamy do dyspozycji rządu nasze zasoby, ale oczekujemy tego, że samorządy będą miały rekompensaty, opłaty z użytkowania wieczystego będą przesuwane. Bardzo nam zależy, by nasze środki służyły zachodniopomorskim przedsiębiorcom, ale liczymy że nie będą to jedyne pieniądze.

Marszałek zwrócił uwagę, że nie będzie urzędów wojewódzkich stać na więcej niż pół miliarda złotych. Jest to zaledwie promil tego, jakie są teraz potrzeby. Na zakończenie dodał, że wszyscy oczekują na jutrzejsze obrady sejmu, natomiast zobowiązał się jeszcze dziś wysłać omawiane te zastrzeżenia jako postulat do zespołu parlamentarnego, co ma na celu przedstawienie posłom, jak sytuacja wygląda z perspektywy samorządów.