Poseł Hok apeluje o reakcję posła Hoca o farmie trolli wokół środowiska PiS (wideo)

W minionym tygodniu sprawa kołobrzeskiej farmy trolli spowodowała, że zajęli się tym kołobrzescy posłowie. Jako pierwszy głos zabrał poseł Koalicji Obywatelskiej Marek Hok.   

Na samym początku spotkania z dziennikarzami poseł nawiązał do ogólnopolskiej afery, która ujawniła, że w Ministerstwie Sprawiedliwości działa farma trolli, a którą ujawnili dziennikarze warszawscy.  Poseł zwrócił uwagę, że po tej  wielkiej aferze wydawało się, że ludzie będą bardziej rzeczowo i życzliwie patrzeć na swoje otoczenie i wydawało się, że takie coś  się nie powtórzy. Poseł jednak zwraca uwagę, że członkowie tej grupy hejterskiej są dalej aktywnymi pracownikami, a niektórzy zasiadają w niektórych wydziałach sądowych.

  • Okazuje się, że te bardzo złe rzeczy wchodzą do lokalnej społeczności. Istnieje organizacja, która powołała farmę trolli, pod egidą prawdopodobnie Prawa i Sprawiedliwości, która zajmowała się obrażaniem polityków, wypisywała niekorzystne opinie wobec ludzi z życia publicznego. W mieście takim jak Kołobrzeg nie powinno takich rzeczy być. Rok temu doszliśmy do wniosku, że razem będziemy z tym walczyć – mówił poseł.

Poseł zacytował wpis jednej z działaczek PiS, w którym mówiła o „grupie będącej  mocno anty -PO”. Zdaniem posła Hoka wpis ten wskazywał, że ta grupa powstała by dzielić ludzi.

  • Ten podział, rów wykopany staje się dramatycznie niebezpieczny. Będę apelował do państwa, w tym do działaczy PiS, żeby z tym zrobić porządek. Dlatego też apeluję i proszę posła Hoca, dyrektora Bejnarowicza, by naprawdę zrobili z tym porządek. Wpis który tu zacytowałem, wskazuje, że stoją za tym działacze PiS. (…) Jeszcze raz proszę posła PiS o reakcję.

Poseł Hok zwrócił uwagę, że poseł Hoc odwraca uwagę od istotnego problemu: składa zawiadomienie na ludzi, którzy ten problem widzą. Jest tym oburzony i uważa, że jest to postawa niegodna lidera ugrupowania.

Poseł Hok odniósł się również do sytuacji, która miała miejsce rok temu, podczas afery zwanej potocznie „z błyskotkami”. Już wtedy zwracaliśmy uwagę na komentarze, które pojawiały się w sieci. Przy okazji wydobycia na jaw „farmy trolli” nagle się okazuje, że wszyscy byli hejtowani: prezydent miasta, radni – ale dlaczego już wtedy nie podjęto zdecydowanych kroków przeciwko hejterom?

  • Generalnie ludzie z jednej strony się przyzwyczaili do tego złego klimatu,a z drugiej strony jest też taka odrobina strachu. Odwaga dzisiaj bardzo potaniała. Można powiedzieć wszystko, napisać wszystko pod fałszywym nazwiskiem i wielu ludzi zamyka się w swoim własnym problemie i nie chce reagować. Jak państwo wiecie, wejście w dyskusję z osobami które hejtują, kończy się jeszcze większym hejtem. Rozsądek tych ludzi powoduje, że wolą usunąć się w cień i zlikwidować nawet swoje konto na facebooku. W ramach odskoczni powiem, że uwielbiam Niemena i jego piosenkę „Dziwny jest ten świat”. I gdy słyszę, że „ludzi dobrej woli jest więcej i dzięki nim świat nie zginie”, to przestaję w to wierzyć. Piosenka powstała ponad 50 lat temu, a problem, złość i nienawiść rośnie. Chciałbym żeby Kołobrzegu tego nie było.

Poseł Hok zwrócił uwagę, że „ryba psuje się od głowy” i wskazał na polski parlament.

  • W polskim parlamencie jest przyzwolenie na takie działania, i jest nienawiść i pogarda dla posłów opozycyjnych. W telewizji publicznej oglądamy, że każdy kto ma inne zdanie niż PiS jest obrażany, a te media są utrzymywane z publicznych pieniędzy. To są właśnie złe metody PiS-u, który nie potrafi dyskutować, merytorycznie udowadniać swoich racji, tylko niszczy swoich przeciwników. Te podziały są coraz większe.

Poseł zwrócił ponadto uwagę na rolę administratorów różnych grup. Nawiązał ponadto do najbliższego posiedzenia Sejmu, gdzie wniósł poprawki dotyczące ustaw i spraw związanych m.in. z miastem Kołobrzeg, które jego przeciwnik obiecał poprzeć i zapewnił, że będzie się temu przyglądał. Więcej w materiale wideo.