Petycja, zapowiedź większych protestów i „karygodna procedura” – opozycja o uchwałach za odpady

Największy klub opozycyjny w Radzie Miasta Kołobrzeg, jakim jest klub radnych Prawa i Sprawiedliwości, zorganizował dzisiaj konferencję prasową, podczas której jednoznacznie odniósł się do propozycji stawek opłat za odpady komunalne. 

Z racji tego, że była to pierwsza konferencja prasowa w nowym roku, Maciej Bejnarowicz – przewodniczący klubu – życzył mieszkańcom przede wszystkim szacunku i… mniejszych rachunków. W ten sposób nawiązał do propozycji prezydent Rady Miasta dotyczącej zmniejszenia opłaty.

  • Bardzo pragnę podziękować mieszkańcom miasta, którzy tak licznie zgłaszali się do nas, protestowali, chcieli zabrać głos, ale także później pojawiły się inicjatywy obywatelskie, które zbierały petycję do pani prezydent o zmniejszenie opłat za odpady komunalne – mówił przewodniczący.

O tej inicjatywie mówił Jerzy Siek z NSZZ Solidarność Komisja Emerytów i Rencistów, przedstawiciel mieszkańców.

  • Nie chciano z nami rozmawiać podczas sesji Rady Miasta, postanowiłem przyjść tutaj, by przedstawić swoje niezadowolenie. Zbieraliśmy podpisy co do drastycznych opłat za te podwyżki. Wystosowaliśmy petycję do pani prezydent – dodał.

W petycji emeryci zwrócili się o podjęcie natychmiastowych działań w celu zmniejszenia opłat za odbiór odpadów komunalne segregowane i niesegregowane, jak również wobec braku konsultacji społecznych. Wyrazili swoje niezadowolenie wobec tak drastycznych podwyżek, gdyż czują się pominięci w dyskusji i oszukani. Wskazują, że jako emeryci, przez taką politykę cenową będą zmuszeni do kolejnych oszczędności, tym razem na wodzie, by móc wykupić niezbędne lekarstwa i móc normalnie egzystować. Wskazali, że jako silna i zdeterminowana grupa, w każdej chwili są gotowi podjąć protesty.

  • Zebraliśmy około 500 podpisów, a co ciekawe, najwięcej zebraliśmy ich na osiedlu pani prezydent, bo około 400 podpisów – dodał.

Radny Krzysztof Plewko odniósł się do sesji, w której część radnych podniosła rękę za tymi drastycznymi podwyżkami.

  • Sama procedura przygotowania tego wszystkiego była karygodna. Nad innymi mniej ważnymi uchwałami pracujemy miesiącami na komisjach, a tu praktycznie za naszymi plecami zostało to zrobione. Złożyłem interpelację do pani prezydent z zapytaniem, dlaczego cena została ustalona między innymi za niesegregowane na 26,13 złotych. Kto to wypracował? Chcę wiedzieć personalnie, który z urzędników policzył to, w jaki sposób, że taką cenę nam zaproponował i która została przegłosowana, a teraz pani prezydent obniża tę cenę o 50 procent. To jest albo żałosne, albo śmieszne. Jeżeli urzędnicy proponują ceny za odbiór śmieci, by cały system się spinał, to powinni to liczyć z kalkulatorem w ręku i nie powinno być takich przypadków, że pod presją społeczeństwa, kiedy się zbiera podpisy, pani prezydent szybko tę cenę obniża – dodał radny.

K. Plewko przypomniał również „inne dziwne” decyzje prezydent miasta, jak amfiteatr i parking, które również prezydent szybko zmieniła.

  • Czas najwyższy, by pani prezydent zaczęła pracować w taki sposób, że jeżeli coś wypracowuje, to to coś zostaje i jest to dobre, a tu okazuje się, że ciągle mamy jakieś niespodzianki ze strony pani prezydent, i bardzo drastyczne niespodzianki, bo podniesienie ceny na 26 złotych, a teraz obniżenie tej ceny na 13 złotych, jest działaniem niewytłumaczalnym.

Radny zwrócił uwagę, że podczas sesji będzie miał pytania do radnych z zaplecza prezydent miasta, którzy podnieśli rękę „za”:

  • Teraz myślę, że nie będą chcieli przegłosować tej obniżki, bo kiedy oni mieli swoje argumenty ku temu, żeby tak drastycznie podnieść ceny, to powinni się tego trzymać, więc zobaczymy, jaka będzie ich teraz reakcja – dodał radny.

Maciej Bejnarowicz wspomniał, że presja ma sens, a śmieci nie mają barw politycznych i jako radni są gotowi do współpracy. Twierdzi, że skoro można obniżyć opłaty za śmieci niesegregowane

Więcej w materiale wideo.