Kołobrzeski PTTK zamknięty? Radny informuje, że pewne decyzje były uzależnione od „zmiany barw” klubowych.

Przed chwilą kołobrzeski radny Piotr Rzepka poinformował na swoim portalu społecznościowym, że składa rezygnację z członkostwa zarówno w Zarządzie PTTK, jak i z członkostwa w Stowarzyszeniu Rybacka Lokalna Grupa Działania ,,Morze i Parsęta”, którego członkiem było kołobrzeskie PTTK. Jednocześnie radny poinformował o zamknięciu Oddziału. 

Swoją decyzję radny tłumaczy „upolitycznieniem”  stowarzyszenia:

  • …zwłaszcza, jeżeli chodzi o osoby funkcyjne oraz większość jednego obozu, jaka się zarysowuje tylko po spojrzeniu na listę członków, odbiera jakiekolwiek możliwości na tak potrzebne w mojej ocenie zmiany personalne w Zarządzie – informuje radny.  – W związku z powyższym nie widzę możliwości dalszego członkostwa jak i samej współpracy. Informuję, że w organizacji nie reprezentowałem Rady Miasta Kołobrzeg.

Radny podziękował za współpracę, ale to nie był koniec informacji.

  • Wspominając o PTTK nie mogę sobie odmówić poinformowania, iż kołobrzeski oddział PTTK właśnie został zamknięty. Koniec biura obsługi ruchu turystycznego, koniec bezpłatnych informacji turystycznych, koniec stażów, koniec kolonii i wycieczek PTTK. Oficjalne biuro BORT przy ul. Zwycięzców 5/1 zostało zamknięte i wkrótce będzie zlikwidowane.

Radny dodał, że w wielu miastach w Polsce oddziały PTTK są dofinansowywane przez samorządy, natomiast kołobrzeski oddział był jedną z najstarszych organizacji w mieście (zał. r. 1947), a zdaniem radnego włodarze miasta tego nie zauważali i dotowali tę jednostkę w bardzo małym stopniu. Jednak prawdziwą sensację radny zostawił na sam koniec: stwierdził, że otrzymanie ustalonych z zastępcą prezydenta dotacji uzależnione było od, jak twierdzi radny, „sprzedania się”:

  • Jak się dowiedzieliśmy ze źródeł zbliżonych do obecnego obozu władzy wszystko było uzależnione od mojej indywidualnej decyzji wystąpienia z klubu radnych – po prostu zmiany barw, albo brzydko pisząc sprzedania się. Prezydent na gwałt potrzebowała większości bezwzględnej, aby otrzymać absolutorium. Większość została znaleziona parę dni później gdzie indziej, więc ani ja, ani PTTK nie było już potrzebne. Za żadne korzyści nigdy nie przejdę do rządzącej już 13 rok Kołobrzegiem partii

twierdzi radny i dodaje, że pomimo możliwości, to właśnie z braku pomocy władz miasta upada PTTK.

  • Mam nadzieję, że mieszkańcy was za to rozliczą – dodaje na koniec.

Do sprawy wrócimy.

(fot. główne: Darek Swosiński)