Książę Sułkowski powrócił do Kołobrzegu, tym razem na zawsze.

W roku 1807 jednym z pułków, oblegających kołobrzeską twierdzę, był 1. Regiment Piechoty stworzony i dowodzony przez Księcia generała Antoniego Pawła Sułkowskiego. Dowodzeni przez magnata z Rydzyny wielkopolscy powstańcy byli pierwszym oddziałem w nowożytnej historii, który pojawił się w rejonie środkowego wybrzeża.

Uznany koszaliński artysta plastyk Zygmunt Wujek zaprojektował i podjął się realizacji pomnika poświęconego dowódcy  1. Regimentu Piechoty. Powstało ważące ponad 300 kilogramów popiersie pułkownika i późniejszego generała Sułkowskiego. Artysta pracował nad ogromnym obeliskiem, który stanąć miał w Koszalinie, jako pamiątka przemarszu powstańców przez to miasto w drodze do Kołobrzegu.

W zeszłym roku koszaliński artysta zmarł, nie doczekując się postawienia w swoim mieście wymarzonego przez siebie pomnika. Założyciel kołobrzeskiego Muzeum Patria Colbergiensis  postanowił adoptować księcia generała. Dzięki wsparciu przyjaciół z koszalińskiego Stowarzyszenia Historyczno – Eksploracyjnego”Odkrywca”,  pasjonatowi historii Zbyszkowi Izraelskiemu oraz dzięki mincerzowi kołobrzeskiemu Władysławowi Obuchowskiemu – sprowadził dziś Antoniego P. Sułkowskiego do Kołobrzegu. Robert Maziarz nie chce na razie zdradzać, jakie ma plany związane z pozyskanym dziełem sztuki:

  • Już w trakcie rozmów dotyczących przejęcia pomnika, które toczyłem z rodziną zmarłego artysty, równolegle podjąłem się rozmów z włodarzami Kołobrzegu. Posiadam pewien zamysł, który może być wartością dodaną dla promocji miasta i przypominania jego chlubnej historii. Przypomnę, że parę lat temu udało nam się odnaleźć nieznaną dotąd redutę po żołnierzach Sułkowskiego, postawiłem tam, przy wsparciu przyjaciół, pomnik. Adoptowana głowa polskiego bohatera stanąć się może wkrótce kolejnym kamyczkiem wrzuconym do lasu pamięci dziejów miasta. Czekam na pozytywną względem mojego pomysłu odpowiedź pani prezydent

komentuje R. Maziarz.