Zlot Gdańsk 2018

W czwartek powitaliśmy wracających ze Zlotu Gdańsk 2018 naszych harcerzy. Spędzili tam 10 dni pełnych atrakcji i służby. Czy podobało im się? Pytanie, na które nie trzeba odpowiadać, bo łzy na pożegnane mówiły same za siebie.

Wszelkie wyjazdy harcerskie są organizowane nie tyko by dobrze się bawić, by zabić nudę. Każde działanie kadry ma ukryty sens. Organizatorzy mają nadzieję, że każda aktywność dziecka wzbudzi w nim ciekawość świata, rozwinie sprawność na całe życie, że młody człowiek dzięki radosnemu patriotyzmowi będzie jeszcze bardziej identyfikował się z miejscem swojego pochodzenia (wymienione działania są jedynie trzema z sześciu kierunków programowych, w jakich działa ZHP).

  • Jestem pewna, że ostatnie półtora tygodnia wiele dobrego wniesie w rozwój naszych dzieci – mówi pwd. Olga Korowacka, z-ca komendanta hufca ds. programowych.  – Brali oni udział w przeróżnych zajęciach: zwiedzanie elektrowni wodnej, zbiornika wodnego Kazimierz, zwiedzanie Gdańska. Odbyło się kilka gier terenowych w tym gra dotycząca kupieckiego szlaku, II wojny światowej, czy tradycji morskich. Gimnazjaliści wzięli udział w zajęciach na Politechnice Gdańskiej, a tam w wykładach o niedoszłych noblistach, o sposobach dbania o nasza planetę. Odbył się szereg zajęć eksperymentalnych, także praktyczne zajęcia z robotyki. Podczas służby za naszym udziałem został odnowiony płot w leśnym zagajniku i wysprzątanych wiele grobów należących do tamtejszych DPSów.

Wielkim zainteresowaniem cieszył się podobóz skautów z Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Można było tam poznać ichnie kulinaria, kulturę. Bardzo cieszy fakt nowej przyjaźni. Dzieci same stwierdziły, że czas zacząć przykładać się do nauki języków, bo wiele można zyskać, a łamana angielszczyzna wprawdzie pozwala na podstawowy kontakt, lecz przy większym zaciekawieniu niektórymi tematami musieli korzystać z tłumaczenia wychowawcy, co już nie było tak atrakcyjne. Pozostaje mieć  nadzieję, że w październiku będą równie zapaleni do tego tematu.

Ogromnie rozbudowana oferta programowa i jej różnorodność sprawia, że nie sposób wszystkiego opisać. Zajęcia marynistyczne, warsztaty o bursztynie, gliniarskie, robienie zabawek, plecenie parakordu, codzienne wieczorne koncerty, bicie rekordów Guinnessa, zwiedzanie muzeów, spotkanie z prezydentem kraju Andrzejem Dudą, warsztaty z profesorem Jerzym Bralczykiem, poznawanie kultur różnych regionów Polski… Można pisać i pisać.

  • Dziękujemy bardzo sponsorom, dzięki którym nasz wyjazd był bardziej komfortowy. Zmienność pogody podczas tych kilku dni dała nam się we znaki. Mieliśmy kilkudniowe, tropikalne upały, burze i sztormy, a po wszystkim atak os. Sprzęt przekazany przez przyjazne nam firmy ułatwił nam radzenie sobie z wszelkimi kaprysami natury – mówi pwd. Olga Korowacka.