Kołobrzescy Razem. Ale czy z mieszkańcami?

Dzisiejsza konferencja prasowa Stowarzyszenia/Porozumienia się odbyła. I zasadniczo po tym można by już postawić kropkę. Była, po prostu. Blok pokazał, że nadal są wszyscy razem i trzymają się dzielnie i na naszym lokalnym podwórku mogą stanowić zagrożenie dla PiS.

Co do treści… Jak się to wszystko zrealizuje, to będziemy żyć niemal jak w raju!  Tyle, że…

Pomyślmy, na jakie pytania muszą znaleźć się odpowiedzi:

  • „Omawiane z mieszkańcami” – kiedy? Gdzie? Nie wiemy. Oficjalnie od czasu zawiązania Porozumienia spotkania z mieszkańcami nie było, może chodzi o te spotkania/ dyżury osiedlowe? Ale i tych za dużo nie było.
  • „Becikowe dla płacących podatki” – w jakiej wysokości? Skąd finansowane? Nie wiemy, ale przecież nie dla pieniędzy się dzieci rodzi, nie bądźmy drobiazgowi.
  • „Żłobek/przedszkole dla najmłodszych” – o ile dobrze sięgam pamięcią, corocznie ogłaszany jest sukces, jakim (niewątpliwie) jest miejsce dla każdego dziecka w przedszkolu. Jeśli nie dostaje się do tego, do którego rodzice złożyli wniosek, to otrzymuje miejsce w innym. Ale może przewidziany jest jakiś wzrost demograficzny – nie wiem. W każdym razie każdy maluch będzie miał swoje miejsce i już.
  • „Powrót profilaktyki zdrowotnej do szkół”. Super. O finansach też dzisiaj nikt nic nie mówił, bo to jeszcze nie jest program wyborczy. Niemniej to jest „to”, czego jeszcze PiS nie zrobił i raczej nie zdąży zrobić. A nie da się ukryć, że jest to realna potrzeba i doceniam, że wreszcie jakiś program w ogóle o tym wspomniał.
  • „ Półkolonie w okresie wakacyjnym” – przecież są. Przykładowo MOSiR regularnie co roku ma turnusy wakacyjne dla dzieci. Inne organizacje, miejsca również się tego podejmują i zarabiają. Bo nie da się ukryć, że takie półkolonie kosztują i gdyby tak chcieć zapełnić 2/3 wakacji półkoloniami, trzeba szykować się na spore wydatki. Dziś jednak była mowa o tym, że „jest ponad 100 organizacji pozarządowych, które podejmą się takiego wyzwania”. Aha… Ponad sto organizacji weźmie na siebie trud organizowania dzieciom półkolonii? No nie wiem, ale skoro się mówi, że się weźmie, no to się mówi…
  • „Tanie mieszkania na wynajem”. Gdzieś to już było –  cztery lata temu w programie PdK. Bardzo silnie promowane, podkreślane, jak bardzo to jest potrzebne. I co? Potrzebne, ale jak się okazuje, tuż przed wyborami. Jeśli rząd nie daje rady z programem rządowym, wiceprezydent wykrzykuje, że Kołobrzegu nie stać na ten program, to co się nagle stało, że jednak będzie to jednym punktów programu wyborczego? Nie jest to przypadkiem żerowanie na największych potrzebach mieszkańców? Na marzeniu o stabilnych czterech kątach?

I czy odróżniane są mieszkania na wynajem od budowanych socjalnych? Bo to jednak różnica jest…

  • „Rozszerzymy kartę dużej rodziny”. A małej? Czemu znów dbamy tylko o te wielodzietne? To stało się bardzo modnym hasłem wyborczym, powtarzanym przed każdymi wyborami. Cenię ogromnie wielodzietne rodziny, podziwiam wręcz, ale może trzeba byłoby zadbać o rodziny szeroko pojęte. Z dwójką dzieci lub z jednym również, bo te są pomijane nawet we flagowym programie rządowym 500 plus. Mają być pominięte i tutaj?
  • I najważniejsze: troska o osoby niepełnosprawne. Jedyną jak na razie propozycją była funkcja rzecznika do spraw osób niepełnosprawnych. Gdzieś to już było… I czy nie szykuje nam się ponownie to samo? Z tą samą osobą, na inaczej nazwanym stanowisku? I jaką niepełnosprawność pomysłodawcy mieli na myśli? Inne oferty powinny być dla osób posługujących się wózkami, które mają ogromne bariery do pokonania, a inne oferty dla osób niepełnosprawnych umysłowo. Moim zdaniem, jeśli ktoś opiekę nad niepełnosprawnymi zaczyna od wyznaczenia stanowiska i opowieści o bonie wypoczynkowym dla rodziców, to nie zna problemów osób niepełnosprawnych i już. Bo co to znaczy: skorzystać z bonu wypoczynkowego? Co z niepełnosprawnym dzieckiem na czas „wypoczynku”? Zamknąć w garażu? Oddać dziadkom? Niektórzy mają to szczęście i bez bonu wypoczynkowego. A co z dorosłymi niepełnosprawnymi, z różnymi rodzajami niepełnosprawności?

Mam nadzieję, że wiele tych kwestii zostanie jeszcze omówionych i podanych w zupełnie innej formie. Mam nadzieję, że podane nam będą szczegóły tych założeń, bo jak na razie, otrzymaliśmy powielone, rozszerzone propozycje, których nie udało się zrealizować wcześniej. Mówić można wiele, ale jakże trafnie określił to W. Churchill: Mówca tak powinien skonstruować przemówienie, by wyczerpać temat, ale nie wyczerpać słuchaczy. Dziś było chyba odwrotnie.

 

3 thoughts on “Kołobrzescy Razem. Ale czy z mieszkańcami?

  1. Cz Pani nie korzystała przypadkiem z mojej , dzisiejszej korespondencji do „Kołobrzescy Razem „? Żartuję . Ale jak dwie osoby mają podobną opinię, to jest coś na rzeczy.

    1. Niestety, ale co Pan napisał, bo przyznaję się, że niestety, dopiero teraz przeglądam inne materiały 😀

      1. Nie no , to była korespondencja do K R ,ale w ogólnych zarysach to się zgadzamy.

Komentowanie zamknięte