Karkonosze zimą, z dzieckiem „na karku”

Każdą porą roku – czy zimą, czy latem, czy jesienią – warto odwiedzić Karkonosze. To pasmo gór, które zachwycają niemal w każdym zakątku. Tam najszybciej pożegnasz zimę i przywitasz wiosnę. Tylko tam znajdziesz ciszę, która aż dudni w uszach. I tylko tam będziesz chciał powracać.

W drodze na Wodospad Podgórnej
Wodospad Podgórnej
Wodospad Podgórnej

Nasz krótki opis kierujemy do rodziców, którzy nie stracili miłości do wędrówek, a którym wydaje się, że dziecko ich od tego powstrzyma na jakiś czas. Nic bardziej mylnego. Przedstawimy Wam punkty w Karkonoszach warte zwiedzenia, a które sami zdobyliśmy z dzieckiem w specjalnym nosidełku turystycznym. W dodatku zimą. W Karkonoszach z dzieckiem byliśmy tylko cztery dni – i zdecydowanie było warto. Karkonosze znaliśmy dobrze z wcześniejszych wyjazdów, ale to nie znaczy, że ktoś kto tam nie był, nie może zdecydować się na krótki wypad. Walory turystyczne niezapomniane, a zmiana klimatu dla dziecka – bezcenna.

Z Cieplic – dzielnicy Jeleniej Góry –  dojedziesz do Podgórzyna i dalej do Przesieki. Dwie najpiękniejsze miejscowości w całych Karkonoszach. Położone wśród gór, potoków, tworzą niepowtarzalnie malownicze widoki. Mieszane lasy świerkowe, bukowe, dębowe są poprzecinane całą masą spływających ze szczytów kamienistych potoków. W niektórych miejscach spadek terenu jest tak duży, że tworzą one malownicze kaskady i wodospady (np. wodospad Podgórnej i kaskady Myi w Przesiece).

Panorama ze Złotego Widoku
Na Złotym Widoku

Z Przesieki dojdziesz na Złoty Widok. Miejsce otulone górami. Cisza aż huczy w uszach. Piękno gór na Twoich oczach przedstawia cały swój majestat. Czujesz się na dachu świata i zarazem czujesz pokorę wobec niewyobrażalnego piękna gór.

W zależności z kim jesteś: na Złoty Widok wejdziesz nawet z maluszkiem w specjalnym turystycznym nosidełku. Jeśli jesteś z przyjaciółmi, nie możecie nie wejść na Śnieżkę, zwiedzić Śnieżnych Kotłów, spotkać się w schronisku Samotnia. Wszystko zależy, ile macie czasu. Jeśli tylko kilka dni – Złoty Widok jest punktem obowiązkowym.

Będąc w Karkonoszach, nie możecie nie zwiedzić Zamku Chojnik. Tam również dacie radę wejść z dzieckiem w nosidełku, ale tym, które już całkiem nieźle sobie radzą z chodzeniem, proponujemy podjąć wyzwanie i spróbować wejść o własnych siłach. Dla dzieci to niesamowita frajda, ulga dla pleców rodzica. I świadomość, że wchodzicie po historycznych śladach z czasów Kazimierza Wielkiego, a jakby dobrze poszperać: jeszcze wcześniejszych.

Kotlina Jeleniogórska
Panorama z trasy na Zamek Chojnik
Zamek Chojnik

Legenda głosi, że mieszkała tu księżniczka Kunegunda, córka właściciela zamku. Jej kaprysem było, żeby kandydat na męża, objechał konno w pełnej zbroi zamkowe mury. Długo nikomu się to nie udawało, a kolejni śmiałkowie ginęli spadając w przepaść. Pewnego razu przybył na zamek rycerz z Krakowa, który dokonał tego karkołomnego wyczynu.

Kiedy jednak oczarowana księżniczka ofiarowała mu swoją rękę – odrzucił jej starania i odjechał. Poniżona i niechciana panna rzuciła się w przepaść z murów, z których spadali śmiałkowie wysyłani przez nią na śmierć. Do dziś podobno można zobaczyć ducha jednego z rycerzy, który konno objeżdża zamkowe mury w księżycowe noce.

Cóż jest wart nawet najpiękniejszy zamek bez swojej legendy?

Jeśli nadal macie siły, a chcecie z dzieckiem w nosidełku jeszcze coś zobaczyć – udajcie się do Szklarskiej Poręby na Wodospad Kamieńczyka. Specjalne kaski, nawet na najmniejsze główki, będą waszym obowiązkowym „odzieniem”. Zobaczycie fantastyczne skały, a może uda Wam się wejść na Szrenicę? Nam pogoda nie pozwoliła, widoczność spadła niemal do zera, więc nie ryzykowaliśmy, i Wam też nie radzimy. Nawet dobrze znany szlak zimą nie będzie bezpieczny, jeśli warunki pogodowe zmieniają się błyskawicznie. A w górach potrafią i nigdy nie zapominajcie – czy to Tatry, czy Karkonosze, mniej lub bardziej znane trasy: nie ryzykujcie. Zwłaszcza, kiedy jesteście z maluchem. To ma być przygoda i wspólne gór smakowanie, nie ekstremalne wyczyny. Na te zawsze przyjdzie odpowiedni czas.

Wodospad Kamieńczyka
Wodospad Kamieńczyka

Cztery intensywne dni z maluchem na plecach i niezapomniane wrażenia. Jedyne, na co nie mamy wpływu to pogoda, ale i to się da pogodzić z intensywnymi doznaniami turystycznymi. Warto bez względu na wszystko.