Puszki WOŚP w "Żabkach". Jednak uwaga: "Nie jest to puszka miejska"

Puszki WOŚP w "Żabkach". Jednak uwaga: "Nie jest to puszka miejska"

Mimo, że do finału 26. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jest jeszcze 9 dni, w sieci sklepów “Żabka” można już znaleźć wystawione puszki z logo WOŚP. Jak się okazuje, budzą one pewne wątpliwości natury organizacyjnej. “Żabki” działają na rzecz, ale nie w imieniu Fundacji WOŚP. A to istotna różnica. 

Finał Orkiestry dla wszystkich jest oparty na jasnych regułach. Co roku w jednym dniu wolontariusze, sztaby, pracowały i kwestowały dla WOŚP. Poszczególni wolontariusze oddawali odpowiednio zabezpieczone puszki do sztabów, gdzie pieniądze były na bieżąco zliczane, a pod koniec dnia oddawane do banku. Każdy był pewien, że wsparł Orkiestrę.

Zbiórka WOŚP, jako zbiórka publiczna, jest zgłoszona z numerem zezwolenia 2017/5139/OR na czas – i co jest istotne bardzo:  od 1 grudnia 2017 do 28 lutego 2018 roku. W ramach zgłoszonej zbiórki na terenie całej Polski Fundacja może podpisywać wewnętrzne umowy tak, jak to zrobiła z siecią sklepów “Żabka” czy – jak się okaże niedługo – z siecią sklepów “Lidl”.

Na przykładzie konkretnego przykładu sklepu “Żabki” pewne wątpliwości pojawiły się natychmiast. Na zdjęciu, które zamieściła prywatna osoba na portalu Facebook zachęcając do wpłat widać, że banderole są niewłaściwie przymocowane. Zwrócił na to od razu uwagę szef kołobrzeskiego sztabu Kamil Barwinek.  Banderole powinny być cztery – są trzy, w tym jedna na dole, w niewłaściwym miejscu, zaś sama puszka stwarza możliwość otwarcia w każdej chwili. Miejsce, gdzie banderola powinna być naklejona, jest puste.

wosp2018-e1515170778933.jpg

To nie jest puszka sztabu miejskiego, nie bierzemy za nią odpowiedzialności. Wszystkie nasze miejskie puszki były składane dopiero dzisiaj. Zawsze otrzymujemy dokładne wytyczne, jak powinny być banderole naklejane. Muszą być cztery. Jako sztab kołobrzeski nasze puszki składaliśmy dzisiaj, są obecnie właściwie oklejone, złożone, przeliczone,  i odpowiednio zabezpieczone do dnia Finału-

-mówi szef kołobrzeskiego sztabu.

W rozmowie z biurem prasowym Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dowiadujemy się dwóch bardzo istotnych rzeczy. Pierwsza: że Sztab Skarbon Stacjonarnych to osobne podmioty, ale działające w porozumieniu z Fundacją WOŚP i działające na jej rzecz.

Ten rodzaj zbiórki skierowany jest  tylko do firm, które posiadają swoje oddziały w różnych miastach Polski. Nie obejmuje on Sztabów kwestujących na terenie otwartym. W firmach spełniających to kryterium pracownicy zbierają pieniądze podczas swoich zmian  a Skarbona umieszczana jest przy ich stanowisku. Z tego powodu forma zbiórki jest nieco inna. Zamiast wolontariusza z identyfikatorem przy puszce kwestarskiej umieszczone jest stosowne Oświadczenie. Oryginał takiego oświadczenia znajduje się w centrali – przy każdej puszce znajdziecie jego kopię.

-podaje jasno regulamin WOŚP.

W omawianej “Żabce” takiego oświadczenia nie było. 

Regulamin Skarbon, jako wewnętrzny regulamin WOŚP, precyzuje każdy szczegół łącznie ze sposobem przechowywania zebranych pieniędzy. Odpowiedzialność za właściwą pracę “żabkowego sztabu” ponosi wyłącznie jego miejscowy szef.

– W sieci sklepów “Żabka” zbiórki będą odbywać się  od 15 grudnia do 14 stycznia. Puszki do tych zbiórek nie są wydawane przez sztab, powołane są tak zwane “sztaby żabkowe” i one ponoszą odpowiedzialność za prawidłowy, zgodny z prawem przebieg

-mówi Karol Gagatka z biura prasowego WOŚP.

Nie było możliwości rozmowy z nikim odpowiedzialnym za ten konkretny “żabkowy sztab”. W centrali automat zachęcał do kontaktu w godzinach pracy biura od 8 do 16. Do sprawy wrócimy.

Wniosek nasuwa się jeden: o ile WOŚP dopełniła wszelkich formalności i szczegółów, o tyle jak widać na przykładzie jednego sklepu, niewłaściwie zaplombowana puszka (właściwie brak zaplombowania) i brak oświadczenia dostarczanego przez WOŚP jest de facto niezgodne z prawem. W dobie nagonki na Jerzego Owsiaka każdy, kto podejmuje się organizacji sztabu działającego na rzecz WOŚP, powinien dbać o szczegóły tak, by nikt nie miał wątpliwości, że każdy grosz wrzucony do puszki trafi rzeczywiście do Orkiestry. Nie można winić za to pracowników, jedynie szefa “żabkowego sztabu”, a dla pewności domagać się okazania odpowiedniego oświadczenia. A jeśli mamy wątpliwości – najlepiej docenić pracę wolontariuszy i wrzucić do ich puszki w dniu finału. Ten zaś, przypominamy, 14 stycznia.

Żaneta Czerwińska