Poseł Gawłowski zabiera głos i wskazuje winnego. „On nigdy ze mną nie wygrał”

Poseł Gawłowski zabiera głos i wskazuje winnego. „On nigdy ze mną nie wygrał”

Czwartkowy ranek, pusty jeszcze po przerwie świątecznej gmach Sejmu. W holu krótka konferencja prasowa Stanisława Gawłowskiego, Sławomira Neumanna i Małgorzaty Kidawy – Błońskiej. Po raz pierwszy od czasu wtargnięcia Centralnego Biura Antykorupcyjnego do mieszkania posła S. Gawłowskiego sam bezpośrednio zainteresowany zabrał głos.  Wcześniej napisał jedynie na Twitterze, sugerując niesłuszne oskarżenia.

Koledzy partyjni S. Gawłowskiego oficjalnie bronili go jak mogli. Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO Sławomir Neumann wskazał nawet, że CBA zabrało talerze, zastawę stołową i inne rzeczy osobiste, nie wskazujące w żaden sposób na związek ze sprawą. Sprawa zdecydowanie ruszyła naprzód w czwartek,  4 stycznia. Do marszałka Kuchcińskiego wpłynęły pisma żądające wyjaśnień:

Poseł Stanisław Gawłowski podczas krótkiej konferencji po raz pierwszy wypowiedział się oficjalnie w tej sprawie i wskazuje, że wszystko to jest działaniem jednej osoby – Joachima Brudzińskiego. 

Ta akcja to miał być prezent na święta – oczywiście nie dla mnie, ani do dla mojej rodziny. To miał być prezent dla Joachima Brudzińskiego. On nigdy nie ze mną wygrał w wyborach na Pomorzu Zachodnim. Postanowił użyć służb, by wybory wygrać  – mówił.

Problem jednak w tym, że Joachim Brudziński nie bardzo miał jak wygrać wybory z S. Gawłowskim, gdyż oboje startują  w innych okręgach wyborczych. J. Brudziński startuje z okręgu szczecińskiego, S. Gawłowski – z koszalińskiego. Jedno, co ich łączy, to województwo.

Szybko to uchwycił J. Brudziński, zwołując kontr-konferencję.

Rozumiem emocje, zdenerwowanie i niezbyt dobre samopoczucie posła Gawłowskiego, ale postawienie tego typu zarzutu wobec mojej osoby, mówienie że czynię tak dlatego że nigdy z Gawłowskim nie wygrałem wyborów, to przypomnę posłowi, który w rozemocjonowanym roztrzęsieniu zapomniał, że trudno byłoby mi z nim kiedykolwiek wygrać, bo jesteśmy z dwóch różnych okręgów wyborczych. Natomiast jeżeli chodzi o okręg koszaliński to w ostatnich wyborach poseł Gawłowski poniósł sromotną porażkę w zderzeniu z liderem PiS posłem Hocem który wygrał z panem Gawłowskim większością bodajże 10 tys. głosów. Jeżeli chodzi o moją skromną osobę, oczywiście, przegrywałem z politykami PO, ale również z nimi wygrywałem. W ostatnich wyborach uzyskałem ponad 20 tys. głosów więcej od tak znanych polityków PO jak poseł Arłukowicz czy Nitras. Panie pośle Gawłowski, nie jest to trafny zarzut – mówił J. Brudziński.

Wicemarszałek przypomniał również, że zarzut wobec S. Gawłowskiego został sformułowany już w 2014 roku.

Jako żywo w 2014 roku nie miałem żadnego wpływu – tak samo jak nie mam dzisiaj – na prokuraturę, a kiedy zostały postawione te zarzuty? Kiedy ABW sformułowało zarzut wobec Gawłowskiego? No w 2014 roku! – podkreślił J. Brudziński.

Wicemarszałek życzył S. Gawłowskiemu  jak najszybszego oczyszczenia się z wszelkich zarzutów. Może być ku temu okazja, gdyż nieoficjalnie wiadomo, że niedługo wypłyną  kolejne tematy, takie jak obrót ziemi w okolicach elektrowni jądrowej, która miała powstać w Gąskach, odrolnienie działek w Mielnie czy spalarni niskotemperaturowej w Korzyścienku k. Kołobrzegu.  O jakichkolwiek zmianach w tej głośnej sprawie będziemy informować.

Żaneta Czerwińska