UPR z  Platformą

UPR z  Platformą

Platforma Obywatelska podpisała z Unią Polityki Realnej porozumienie dotyczące wyborów parlamentarnych. Zgodnie z tym porozumieniem, członkowie UPR będą startować do sejmu z list Platformy, wezmą też udział w jej prawyborach. UPR wystawi też w niektórych okręgach kandydatów do senatu, wśród których prawdopodobnie znajdzie się lider Unii, Janusz Korwin – Mikke. Zmieni się też sytuacja na rynku lokalnym.

Według ogólnopolskich sondaży, konserwatywno – liberalna UPR cieszy się od lat niezmiennym poparciem, które zawsze graniczy wokół trzech procent. W obecnej sytuacji na arenie politycznej naszego kraju jest to duży sukces zważywszy chociażby na spadek notowań Unii Wolności, który ostatnio osiągnął mniej niż 4%. Konserwatywność UPR opiera się na trzech zasadach: greckie umiłowanie prawdy, rzymskie prawo i religia chrześcijańska; liberalizm zaś – na podejściu do gospodarki.

– Nasz lider od początku był przychylny Platformie, jednak UPR jest bardzo wyrazistą partią i chodziło o to, aby nie straciła na swoje wyrazistości – wyjaśnia genezę podpisania tego porozumienia Jan Lewandowski, członek UPR w Kołobrzegu. – Rozmowy były toczone z Donaldem Tuskiem, gdyż poglądowo było najbliżej do niego. W porozumieniu zawarte jest, że nie jesteśmy „na” Platformie”, ale „z” i wspólnie spróbujemy wystartować w wyborach.  

Podpisane porozumienie wzmocni Platformę,  której liderzy zaproponowali start z jej list w wyborach parlamentarnych. Na wniosek UPR będą to ostatnie miejsca na listach w okręgach wyborczych.

– UPR to dobry sojusznik dla Platformy – zapewnia Jan Lewandowski. – Jesteśmy partią lojalną, konserwatyści szanują każdą władzę. Decyzja Korwina- Mikke o podpisaniu tego porozumienia jest decyzją dojrzałą, popierające nas trzy procent to potężny kapitał. Dodatkowo, co nas zbliża razem, to program: Platforma przejęła część naszego programu, czyli np. prywatyzacja, zmniejszona ilość osób w sejmie czy podatek liniowy. 

Choć w Kołobrzegu UPR liczy 11 osób, to jednak sympatyków tej partii jest znacznie więcej, wystarczy wspomnieć, że w ostatnich wyborach samorządowych głosowało na kandydatów z tej partii ponad 400 osób. Wydaje się to być silnym wzmocnieniem dla nowego ugrupowania, jakim jest PO. W przeciągu najbliższych tygodni planowane jest spotkanie członków UPR z władzami powiatowymi Platformy.

– Ustalimy wtedy wspólne działania na zasadzie odrębności – zapewnia Jan Lewandowski. – Pomożemy Platformie, nie wstąpimy do niej, ale razem będziemy działać. 

Do wyborów samorządowych został jeszcze ponad rok czasu,  teraz politycy spekulują na temat wyborów parlamentarnych. W sondażach znaczną przewagę ciągle ma Sojusz Lewicy Demokratycznej, jednak na drugim miejscu lokuje się Platforma. Gdyby dziś odbyły się wybory, trzeba byłoby się zastanowić nad koalicją obu tych – skrajnych przecież-  ugrupowań.

– UPR nie zrobi niczego, co by mogło zaszkodzić władzy, niemniej prawdopodobnie, gdyby taka koalicja powstała, nie będziemy jej firmować swoim ugrupowaniem – rozważa Jan Lewandowski. – Być może UPR założyłaby własne Koło Parlamentarne. 

Jak będzie w rzeczywistości – przekonamy się wkrótce.

GK 28.05.2001r.