KLIMATY LATA Z RADIEM - Z. Chajzer

KLIMATY LATA Z RADIEM - Z. Chajzer

Rozmowa z Zygmuntem Chajzerem

Gazeta Kołobrzeska: Ostatni raz w Kołobrzegu był pan podczas Festiwalu Piosenki Żołnierskiej. Miło było powrócić do naszego miasta?

Zygmunt Chajzer: Rzeczywiścieto było wiele lat temu. Wtedy również mieszkaliśmy w hotelu „Solnym” i tam zjadłem po raz pierwszy wspaniale przyrządzonego  dorsza. Po tylu latach przyjechałem do Kołobrzegu i znów miałem okazję zjeść równie wspaniale przyrządzonego dorsza.  Miło wiedzieć, że przez tyle lat można to się nie zmieniło.

GK: W tej chwili ma pan okazję promować z okazji imprezy „Wielkie Gotowanie” sztukę kulinarną. Pan jest dobrym kucharzem czy… smakoszem?

Z.Ch: Lubię zjeść! Gotować nie bardzo potrafię. Kiedy trzeba było, to gotowałem, na przykład kiedy pracowałem za granicą. Wolę jednak jeść, a zdecydowanie preferuję polską kuchnię.

GK: Czyli ma pan tutaj okazję skosztować wiele potraw. Która z dotychczas ugotowanych smakowała panu najbardziej?

Z.Ch:  W ogóle na początku nie wierzyłem, że w takim ogromnym kotle można ugotować coś tak dobrego! Kołobrzeska zupa jest chyba najbardziej pikantną ze wszystkich, jakie podczas tej trasy ugotowaliśmy. Jednak trudno powiedzieć, która była najlepsza.

GK: Pana życie zawodowe to przede wszystkim Polskie Radio i audycja „Lato z Radiem”. To już ponad dwadzieścia lat, kiedy głos pana można usłyszeć w tej właśnie audycji!

Z.Ch: Dwadzieścia dwa dokładnie. Radio przez tyle lat jest to samo, ale zarazem co roku inne. Każdego roku staramy się, by audycja też była ta sama, ale inna. Przede wszystkim staramy się stworzyć odpowiedni nastrój w tej audycji.

GK: Nieodłącznym elementem takiego nastroju jest chyba polka Lata z Radiem? To ona tworzy przede wszystkim odpowiedni klimat- letni klimat.

Z.Ch: Tak, kiedy włączam radio i słyszę tę polkęwiem że zaczęło się lato! Biorąc pod uwagę trendy we współczesnej muzyce, dziś nikt nie umiałby tak jej zagrać.

GK:  Podobnie można powiedzieć o przebojach, które już na kilku płytach zostały wydane. „Lato z Radiem” wiele  takich przebojów już wylansowało. Dziś nie ma już takich klimatów i piosenek, jak chociażby „Jezek se ma” czy „Malowany dzbanku”. Wymieniać można sporo…

Z.Ch:  Oczywiście, były to przeboje, które tylko w „Lecie z Radiem” można było usłyszeć! Staramy się w tej audycji szukać czegoś nietypowego, pewnych haseł kojarzących się z latem. Mój przyjaciel z Czech wymyślił takie częściowo po polsku: „pijte wodę, a nie rum”! Jeśli zaś chodzi o muzykę, w tym roku takim letnim przebojem jest „Lepszy model” i dla przeciwwagi –„Baśka”. Ich wykonawcy wystąpią podczas finału w Gdyni.

GK: Jest pan związany z radiem, jednak znamy pana również z teleturnieju „Idź na całość”.

Z.Ch: Teleturniej to już historia, zakończono jego produkcję dwa lata temu, ale do dziś jest powtarzany i nie da się ukryć, że jestem rozpoznawany dzięki niemu. Od początku jestem w radio i nie wyobrażam sobie bez niego życia, ale  telewizja ma dużo większą siłę przebicia. Inaczej się pracuje w jednym, inaczej w drugim, ale na szczęście nie musiałem stawać przed wyborem. Moja przygoda z telewizją się jednak nie skończyła: we wrześniu w TVN rusza kolejny teleturniej, który poprowadzę: „Chwila prawdy”. Startują w nim trzy rodziny, każda z nich ma szansę wygrania nagród wartości powyżej pięćdziesięciu tysięcy złotych. Wypatrzyłem ten program w SAT 1, a TVN wykupił licencję. Myślę, że teleturniej ten odniesie spory sukces i pokaże, że „Polak potrafi”.

Rozmawiała: Żaneta Czerwińska, GK 26.08.2002r.